Katolicka Wspólnota Odnowy w Duchu Świętym EFFATHA

zaprasza na spotkania modlitewne:

 

 

piątek godz. 18:00 Kaplica Królowej Apostołów (wejście od ul. Elżbietańskiej)

pierwszy piątek miesiąca  godz. 16.00 Kościół Św. Elżbiety
 

 

Słowa Twoje, Panie, są duchem i życiem.
Ty masz słowa życia wiecznego.

(Por. J 6, 63c. 68c)

Podczas nadzwyczajnego Jubileuszu Roku Miłosierdzia przypomnieliśmy sobie, że najcenniejszym z udzielonych nam darów jest sam Bóg, który daje się człowiekowi. On nadaje sens naszemu życiu, jest źródłem naszego istnienia. Dlatego w naszych sercach rodzi się pragnienie wyrażane w psalmie: "Wśród ludów będę chwalił Cię Panie, zagram Ci wśród narodów, bo Twoja łaskawość sięga niebios, a wierność Twoja po chmury" (Ps 57,10-11)

 

Rozpoczęły się wewnętrzne rekolekcje wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym „Effatha”. Coś co pozwala z nadzieją patrzeć na ten czas duchowego rozwoju, to słowo, jakie dostaliśmy wszyscy na rozpoczęcie rekolekcji. „Czuwajcie, trwajcie mocno w wierze, bądźcie mężni i umacniajcie się! Wszystkie wasze sprawy niech się dokonują w miłości!” (1 Kor 16;13-14). Dlaczego? Bo już ono samo daje świadectwo, że Bóg pragnie nas naprawdę dobrze „wyposażyć” na tę drogę. A skoro jest to dzieło Boga, to musi być też nadzieja.

 

Szczęść Boże Kochani,

Zapraszamy do odsłuchania świadectw, które były wypowiedziane podczas ostatnich Rekolekcji Ewangelizacyjnych Odnowy, które odbyły się w kościele p.w. św. Elzbiety Księży Pallotynów w Gdańsku w okresie od 25.04 - 06.06.2014 r. Poniższe świadectwa można również odnaleźć pod zakładką "Katechezy" lub bezpośrednio klikając na ten link (kliknij).

 

Otrzymując pozwolenie na zamieszczenie świadectwa działania Boga poprzez modlitwę w życiu Pani Małgorzaty na wstępie pragnę przytoczyć słowa z Listu św. Jakuba, byśmy uzmysłowili sobie jeszcze bardziej jak ważną jest posługa w wierze i pokorze jeden dla drugiego.

 

Bóg czekał na mnie 40 lat.

Dopiero kiedy skończyłam 40 lat i znalazłam się w bardzo trudnej sytuacji życiowej otworzyłam swoje serce na Niego. Siedziałam na progu Jego domu, płacząc z rozpaczy, a On tak po prostu przyszedł do mnie, otarł mi łzy, nakarmił, odział i wskrzesił moją duszę z martwych. Podarował mi największy skarb – swoją bezgraniczną, bezwarunkową miłość i dopiero wtedy, tak naprawdę poczułam że żyję. To było niesamowite, bo w moim życiu nadal była burza, a ja czułam się bezgranicznie szczęśliwa. Tylko On potrafi pokazać człowiekowi tęczę kiedy wokół zawierucha i ulewa.

Intencje

Ostatnio Dodane

Logowanie